TOKSYCZNE MLEKO MATKI

Ostatnio poświęcono w prasie sporo uwagi toksynom w mleku matki. Kobiety rozważające karmienie piersią wyrażały obawy, że ko­rzyści płynące z naturalnego pokarmu okazują się wątpliwe z powodu obecności szkodliwych substancji, takich jak dioksyna i polichlorowane bifenyle. Według badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) opu­blikowanych w„British Medical Journal”dzienna dawka dioksyn i polichlorowanych bifenyli spożywana przez niemowlęta z mlekiem matki wynosi około 170 pg na kilogram wagi ciała w wieku dwóch miesięcy, a 39 pg w wieku 10 miesięcy. Dopuszczalna dzienna dawka wynosi 10 pg na kilogram wagi ciała. Okazało się jednak – a przeprowadzono na ten temat obszerne badania – że choć kontakt z takimi ilościami tych substancji w okresie płodowym ma zdecydowanie negatywny wpływ na rozwój układu nerwowego, to te same dawki przekazywane z mlekiem matki nie mają już tak dramatycznych skutków.

Nie oznacza to oczywiście, że należy lekceważyć problem zanie­czyszczenia mleka matki. Jednak oprócz trucizn mleko to zawiera składniki, które pomagają walczyć z obciążeniem toksycznym. Wśród pediatrów i specjalistów zajmujących się zdrowiem dzieci wciąż do­minuje opinia, że korzyści z karmienia piersią znacznie przewyższają potencjalne ryzyko kontaktu ze szkodliwymi substancjami. Co wię­cej, według ekspertów od zdrowia dzieci, między innymi dr. Michela Odenta z Primal Research Centre w Londynie, jeśli kobieta odżywia się organicznie, to im dłużej karmi piersią, tym mniej zanieczyszczone jest jej mleko. Karmienie piersią zużywa kalorie i spala się tym samym toksyczny tłuszcz, który zastępowany jest nietoksycznym.

Pamiętaj też, że sztuczny pokarm, przygotowany na zwykłej wo­dzie z kranu, która najprawdopodobniej zawiera wiele szkodliwych substancji i metali ciężkich, nie stanowi dla dziecka nawet namiastki korzyści, jakie odnosi ono, pijąc mleko matki.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.