Po narodzinach dziecka

  • Jedz żywność organiczną. To może być najważniejszy krok. Mimo kultury niezdrowego odżywiania dzieci i tak jedzą więcej warzyw i owoców niż dorośli. Z tego powodu spożywają dwanaście razy więcej pestycydów. Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych od trzech do czterech milionów dzieci ma niebezpiecznie wysoki poziom ołowiu we krwi. Jak ustaliły instytucje rządowe, tak zwane bezpieczne stężenie ołowiu i pestycydów odnosi się jedynie do osób dorosłych. Nie ustalono natomiast żadnych norm bezpieczeństwa dla dzieci i w rzeczywistości wiele osób twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak bezpieczne dawki tych toksyn.

Dodatkowo, upewnij się, czy twoje dziecko ma urozmaiconą die­tę. Wiele dzieci je codziennie to samo. Takie odżywianie prowadzi do alergii i niedoborów składników odżywczych, a to wpływa na osła­bienie apetytu i układu odpornościowego.

  • Używaj pasty bez fluoru. Fluor jest tylko nieco mniej szkodliwy niż ołów, ale bardziej toksyczny niż arszenik, a mimo to dodawany jest do wody kranowej i past do zębów. Ponieważ fluor pobiera­my też z innych źródeł – z warzyw uprawianych w glebie o wy­sokiej zawartości fluoru lub spryskiwanych nim jako pestycydem, z teflonowych naczyń kuchennych, spalin samochodowych i innych przemysłowych zanieczyszczeń – nasze dzieci mogą otrzymywać od czterech do dwunastu razy większą dawkę fluoru niż „bezpiecz­ny” limit wynoszący 1 mg dziennie. Coraz więcej dowodów wska­zuje, że przedawkowanie fluoru może spowodować zmęczenie, wysypki, zaburzenia wzroku, problemy żołądkowe, bóle i zawroty głowy. Po dłuższym kontakcie może też powodować raka.
  • Unikaj biernego palenia. W tak zwanym biernym paleniu nie ma nic biernego. Dzieci wdychające dym papierosowy częściej cierpią na choroby układu oddechowego. Pamiętaj: zdrowe płuca są waż­ne dla oczyszczania organizmu z nagromadzonych w nim toksyn. Bierne palenie zmniejsza poziom antyoksydantu – witaminy C, aż o 20% i zwiększa ryzyko zachorowania na raka w bliższej lub dal­szej przyszłości, a ryzyko choroby serca o 25%.
  • Przemyśl, czy warto gromadzić. Kolorowe plastiki w pokoju dzie­cięcym: pojemniki, zabawki i winylowe tapety, uwalniają trujące gazy, jak na przykład formaldehyd. Gazy te nie zawsze mają roz­poznawalny zapach, ale przenikają do organizmu i mogą wyrządzić wiele szkód. Zastąp je skrzyniami z naturalnego drewna lub trady­cyjnymi kuframi na zabawki.
  • Nie używaj perfum. Perfumy używane w odświeżaczach powietrza, mydłach, dezodorantach, ściereczkach dla dzieci, wodach toale­towych i środkach czyszczących zawierają lotne substancje zapa­chowe, które są kancerogenami i alergenami. Ponadto powodują zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego i obniżają odporność. Używanie produktów nieperfumowanych to część drogi do ograni­czenia kontaktu twojego dziecka ze szkodliwymi substancjami.
  • Rozważ stosowanie suplementów. Byłoby oczywiście najlepiej, żeby twoje dziecko pozyskiwało wszystkie niezbędne składniki od­żywcze z pożywienia. Nie jest to jednak możliwe. W miarę jak na­sza planeta staje się coraz bardziej zanieczyszczona, coraz ważniej­sze jest, by podawać dziecku multiwitaminę i minerały, gdyż dobrze odżywiony organizm łatwiej radzi sobie z truciznami z otoczenia. Wiele znanych firm produkujących witaminy dla dzieci oferuje ze­stawy podstawowych witamin: A, B, C, D i E. Nie wystarczają one jednak. Będziesz musiał(a) być może udać się do sklepu ze zdrową żywnością by znaleźć suplement dla dzieci zawierający pełen ze­staw składników odżywczych.
  • Ucz dzieci pić wodę. Napoje gazowane, soki i mleko zajmują pierw­sze miejsca wśród ulubionych napojów wielu dzieci. Niektórym ro­dzicom zaś wydaje się, że w jakiś sposób pozbawiają swoje dzieci „dobrego” napoju, jeśli oferują im tylko wodę. Nic bardziej myl­nego, gdyż woda w odpowiednich ilościach pomaga oczyścić ciało z toksyn i jest niezbędna do podtrzymywania wielu innych funkcji organizmu.
Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.