Co możesz zrobić

Nadmierny kontakt z toksynami chemicznymi nie jest czymś nie­uniknionym dla twoich dzieci na żadnym etapie rozwoju ani nad czym nie jesteś w stanie zapanować. Istnieje wiele prostych sposobów, jak uchronić płód w łonie matki i dziecko, ograniczając chemikalia w ich otoczeniu do minimum.

Jeśli jesteś w ciąży

  • Zanim zdecydujesz się na dziecko, zmień styl życia. Zaledwie pół roku starań w tym kierunku może dużo zmienić, a wielu rodziców dojdzie zapewne do wniosku, że taki wysiłek jest niczym w porów­naniu z obciążeniem emocjonalnym, fizycznym, psychicznym i fi­nansowym, jakie wiąże się z opieką nad kalekim dzieckiem.
  • Nie zapomnij o tacie. Zdrowie matki odgrywa bez wątpienia za­sadniczą rolę w rozwoju dziecka, ale wpływ ojca także nie jest bez znaczenia. Wśród dzieci palaczy częściej zdarza się niska waga urodzeniowa. Ojcom pracującym w kontakcie z pestycydami i toksycz­nymi chemikaliami częściej rodzi się potomstwo z wadami wrodzo­nymi. Dzieje się tak dlatego, że często przynoszą oni na ubraniu do domu zanieczyszczenia z pracy, narażając na ich szkodliwe działanie partnerkę na przykład przez nasienie. W próbkach pobra­nych od losowo wybranych mężczyzn stwierdzono obecność około 20 różnych substancji toksycznych mających szkodliwy wpływ na wytwarzanie i jakość spermy. Porównajmy to z danymi ze Stanów Zjednoczonych, które wskazują że mężczyźni jedzący tylko pro­dukty organicznie mają dwa razy większą ilość plemników w sper­mie w porównaniu z tymi, którzy nie odżywiają się zdrowo.
  • Jedz żywność organiczną, wolną od skażenia pestycydami oraz kon­serwantami i niemodyfikowaną genetycznie. Produkty organiczne mają też znacznie większą wartość odżywczą. Jedne z badań prze­prowadzonych w Stanach Zjednoczonych wykazały, że organiczne pomidory zwierają 500% więcej wapnia niż te pochodzące z upraw konwencjonalnych. Mają też więcej żelaza, potasu, magnezu, man­ganu i miedzi, a to służy zdrowiu twojemu i dziecka.

Jeśli zamierzasz zmienić dietę na organiczną ale obawiasz się, że będzie to dla ciebie zbyt drogie, kupuj tylko te produkty organicz­ne, których używasz najczęściej. Nawet mały krok w tym kierunku, na przykład picie herbaty organicznej czy kawy (najlepiej bezkofeinowej), może w znaczącym stopniu zmniejszyć skażenie pestycyda­mi. Zastąp też najbardziej zanieczyszczone produkty ich organiczny­mi odpowiednikami. Chodzi tu przede wszystkim o nabiał i mięso (zwłaszcza wieprzowinę i podroby). Uważaj również na owoce, takie jak truskawki, wiśnie, morele i jabłka. Badania nad osadami pestycy­dów w takich produktach wykazały, że właśnie te owoce są najbar­dziej skażone.

  • Ogranicz kofeinę. Kofeina spożywana w dużych ilościach, a szcze­gólnie w czasie ciąży, jest toksyną. Kofeina pod postacią kawy, her­baty, napojów gazowanych i czekolady zabiera z organizmu ważne składniki odżywcze, niewiele zostawiając dla dziecka rozwijające­go się w twoim łonie.

Najnowsze badania medyczne sugerują że dzienne spożywanie dużych ilości kawy – od pięciu do sześciu filiżanek – może wywołać poronienie. Nie wiadomo tylko jeszcze, czy ryzyko to nie jest wyż­sze u niektórych kobiet. Kofeina odwadnia też organizm. Oznacza to, że stężenie toksyn we krwi będzie wyższe niż u kobiet ograniczających spożycie kofeiny. Zamiast napojów kofeinowych staraj się pić herbaty ziołowe albo kawy roślinne z mniszka lekarskiego lub cykorii.

  • Ogranicz spożycie lub w ogóle zrezygnuj z wędzonych mięs, ta­kich jak hot dogi, salami, boczek czy wędzona ryba. Mięsa te kon­serwuje się znanymi kancerogenami, azotynami. Kontakt z tymi związkami w okresie ciąży zwiększa ryzyko zachorowania dziecka na raka. Udowodniono na przykład, że dzieci mężczyzn, którzy re­gularnie jedzą hot dogi, są bardziej zagrożone białaczką Kobiety spożywające duże ilości wędzonego mięsa w czasie ciąży zdają się zwiększać podatność dziecka na raka mózgu. Uważnie czytaj ulotki na organicznych wędzonych mięsach, gdyż standardy organicznej żywności w większości krajach dopuszczają stosowanie azotynów w wędzonych produktach mięsnych.
  • Używaj pasty bez fluoru i sprawdź w odpowiedniej placówce, czy woda dostarczana do kranów w twoim domu jest fluorowana. Jeśli tak, to zacznij pić i używać do gotowania wody filtrowanej. Fluor jest substancją toksyczną, która dociera do producentów pasty do zębów w beczkach oznaczonych czaszką i skrzyżowanymi pisz­czelami. Kobiety ciężarne spożywające duże ilości fluoru zwiększa­ją prawdopodobieństwo wystąpienia u dziecka wad rozwojowych i raka.
  • Ogranicz spożycie alkoholu, szczególnie w ważnym okresie przed zajściem w ciążę oraz w ciągu pierwszych kilku miesięcy rozwo­ju płodu. Nadużywanie alkoholu i alkoholizm mogą pozbawić or­ganizm składników odżywczych, takich jak witamina B6, żelazo i cynk, oraz zaburzyć prawidłowe działanie hormonów. Nie pozwa­la też na prawidłowy rozwój organów dziecka, na przykład nerek, zwiększając tym samym ryzyko wystąpienia wad.

Istnieją też dowody, że alkohol może mieć wpływ na trudności z poczęciem, a kiedy już dojdzie do zapłodnienia, może zaburzyć pra­widłowy rozwój dziecka. Nie ma żadnych oficjalnie przyjętych zasad dotyczących spożywania alkoholu w okresie przed poczęciem i w cza­sie ciąży. Jednak rządowe wytyczne sugerują że kobiety ciężarne nie powinny pić więcej niż jeden lub dwa kieliszki wina raz lub dwa razy w tygodniu. Wiele kobiet w ogóle unika alkoholu, zarówno kiedy starają się począć dziecko, jak i w ciągu pierwszych trzech miesięcy kształtowania się płodu.

  • Zrezygnuj z napojów gazowanych. Napoje gazowane, takie jak kola i oranżada, dostarczają pustych kalorii i mogą wyrządzić wiele szkód w organizmie. Zawierają kofeinę i cukier, które zaburzają działa­nie układu odpornościowego i usuwają z ciała składniki odżywcze. Mogą też zawierać sztuczne słodziki, jak na przykład aspartam, czy też inne szkodliwe składniki, jak kwas fosforowy. Wykazano, że sztuczne słodziki niszczą mózg młodych zwierząt, i naukowcy są obecnie przekonani, że mają one podobny wpływ na rozwijający się ludzki płód. Substancje te zwiększają też apetyt na słodycze, co sprawia, że w rezultacie picie tych niskokalorycznych napojów i tak nie oszczędza nam kalorii. Ostatnio amerykań­scy uczeni odkryli związek pomiędzy spożyciem napojów gazowa­nych a osteoporozą w wieku dojrzewania. Zaczynają kierować teraz uwagę na to, co dzieje się, kiedy matki spożywają duże ilości kwasu fosforowego w najwrażliwszym okresie rozwoju płodu. Kwas fos­forowy hamuje przyswajanie wapnia i magnezu w jelitach, co ozna­cza, że do budującego kości płodu docierają one w ograniczonych ilościach.
  • Rzuć palenie. Palenie zatruwa organizm kancerogenną nikotyną i toksycznym metalem, kadmem. W okresie ciąży palenie zmniej­sza przepływ krwi i dostawy tlenu do łożyska, co ogranicza ilość ważnych aminokwasów, niezbędnych do prawidłowego rozwoju dziecka. Kobiety palące są dwa razy bardziej narażone na poronie­nia i ciążę pozamaciczną w porównaniu z kobietami niepalącymi. Według najnowszych danych u palących kobiet ryzyko urodzenia dziecka z rozszczepieniem wargi lub podniebienia jest również wyższe, i to aż o 78%.

Co więcej, u dzieci palaczy częściej zdarzają się przewlekłe pro­blemy z oddychaniem. Z badań wynika, że płuca u dzieci rodziców palących są o 10% mniejsze niż w rodzinach niepalących. Dzieci palaczy są mniej odporne na choroby, a ryzyko chorób krwi, układu nerwowego, upośledzeń percepcji zmysłowej, kłopotów z pęcherzem moczowym i nerkami oraz problemów skórnych wzrasta u nich o 43% w porównaniu z dziećmi osób niepalących.

  • Zapisz się na zajęcia relaksacyjne. Stres pozbawia organizm waż­nych składników odżywczych – zwłaszcza witamin z grupy B. Matki żyjące w ciągłym stresie rodzą zwykle dzieci mniejsze, gdyż były one mniej aktywne w łonie matki. Upośledzając także działa­nie układu odpornościowego, stres prowadzi do obniżenia zdolności neutralizowania wchłanianych przez organizm toksyn.

Najnowsze badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych udowodniły, że kobiety, które ciężko pracują zwłaszcza wykonujące monotonne powtarzające się czynności, są bardziej narażone na po­wikłania ciążowe, w tym stan przedrzucawkowy czy przedwczesny poród, a ich dzieci często mają niską wagę urodzeniową. Nie wszyst­kie stresy można łatwo opanować. Staraj się jednak zrobić wszyst­ko, by je ograniczyć. Obszerne badania w Szwecji wykazały ostatnio, że największy wpływ na rozwijające się w łonie dziecko mają stresy związane z brakiem wsparcia emocjonalnego i praktycznego, poczu­cie wyobcowania i brak stabilnej sytuacji rodzinnej.

Wszystko, co cię uspokaja – czy to będzie joga, pływanie czy le­niuchowanie przed telewizorem – powinno stać się stałym elementem twojego życia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.