Środki do prania

Przyjemnie jest nosić czyste ubranie i spać w świeżej pościeli. Dziś w supermarketach dostępne jest niemal wszystko, co potrzeba, żeby twoje rzeczy były dobrze wyprane i lśniące. Ale jak to bywa ze wszystkimi środkami czystości posiadanie rzeczy białych, które są bielsze niż biel, ma też swoje złe strony.

Detergenty wynaleziono, kiedy przemysł petrochemiczny próbo­wał znaleźć sposób na zarobienie na toksycznych odpadach, jakie wy­twarzał co roku w olbrzymich ilościach. Jednym z nich był propylen. W końcu uczeni znaleźli sposób na połączenie propylenu z benzenem, by uzyskać kwas siarkowy. Następnie dodano do mieszanki wodoro­tlenek, żeby zneutralizować szkodliwy kwas. W rezultacie powstała sól sodowa podobna nieco do zwykłego mydła. I tak zaczęła się pro­dukcja detergentów. Dziś nadal wytwarza się je w dużej mierze z od­padów przemysłu petrochemicznego.

Proszki i płyny zawierają te same podstawowe składniki, choć do pły­nów dodaje się jeszcze środki zmętniające. Nadają one płynom bogatą konsystencję mętnego kremu, ale wcale nie są skuteczniejsze. Zawierają też syntetyczne barwniki. Detergenty w płynie nie zawierają żadnych fil­trów i są bardziej skondensowane niż proszki. Poza tym nie ma różnicy pomiędzy rozmaitymi typami środków piorących. Tabletki czy żele wca­le nie są skuteczniejsze i nie przenikają szybciej tkaniny. Tego typu za­pewnienia mają jedynie na celu usprawiedliwić wysoką cenę tych no­wości, które są zawsze droższe od zwykłych proszków.

  • Octan benzylu, którego opary podrażniają oczy oraz drogi odde­chowe i mogą powodować kaszel. Jest wchłaniany przez skórę, wy­wołując zaburzenia w całym organizmie. To także kancerogen ma­jący związek z rakiem trzustki.
  • Alkohol benzylowy, który podrażnia górne drogi oddechowe i po­woduje bóle głowy, mdłości, wymioty, zawroty głowy, spadek ci­śnienia krwi, zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego, a w rzad­kich przypadkach nawet śmierć z powodu uszkodzenia układu od­dechowego.
  • Kamfora, którą EPA umieściła na liście niebezpiecznych odpadów. Łatwo przenika do tkanek; opary podrażniają oczy, nos i gardło. Pobudza ośrodkowy układ nerwowy i wywołuje zawroty głowy, dez­orientację, mdłości, skurcze mięśni i konwulsje.
  • Chloroform, który EPA również umieściła na liście niebezpiecznych odpadów, to neurotoksyna, anestetyk i kancerogen. Wdychanie oparów tej substancji wywołuje bóle i zawroty głowy, mdłości, wy­mioty, senność, podrażnienia dróg oddechowych i utratę świa­domości. Trwałymi skutkami zbyt dużej dawki związku mogą być uszkodzenia nerek i/lub wątroby. Stosowanie go zwiększa proble­my z nerkami, wątrobą, sercem i skórą.
  • Octan etylu to kolejny związek z listy niebezpiecznych odpadów EPA. Podrażnia oczy i drogi oddechowe. Jest narkotykiem, a kon­takt z nim może powodować bóle głowy i otępienie. Może być przy­czyną anemii, leukocytozy (przyrostu białych krwinek będącym re­akcją immunologiczną) oraz uszkodzeń wątroby i nerek.
  • Limonen, który podrażnia skórę oraz oczy i jest prawdopodobnie przyczyną reakcji alergicznych. Również kancerogen.
  • Linalol, narkotyk wywołujący zaburzenia ośrodkowego układu ner­wowego. Testy na zwierzętach wykazały, że wpływa na zmianę na­stroju, koordynację mięśniową i spontaniczną aktywność ruchową. Kontakt z tą substancją może wywołać śmiertelne problemy z oddy­chaniem. Przyciąga pszczoły, dlatego naraża na niebezpieczeństwo osoby uczulone na ich jad.
  • Pentan podrażnia oczy i powoduje wysypkę. Opary tej sub­stancji wywołują bóle i zawroty głowy, mdłości, wymioty, sen­ność, podrażnienia dróg oddechowych i utratę przytomności.

Długotrwałe, wielokrotne wdychanie może być przyczyną zaburzeń ośrodkowego układu nerwowego.

Żeby proszek do prania lepiej zadziałał, na rynku dostępne są roz­maite dodatki:

Środki do zapierania i odplamiacze. Są dostępne w różnych po­staciach – sprejów, płynów, żeli i proszków oraz aerozoli. Zawierają surfaktanty i rozpuszczalniki. Aerozole mają też w składzie produkty pochodzące z destylacji ropy naftowej i propelenty. Większość środ­ków do zapierania to detergenty w płynie z inną nazwą. Logika pod­powiada, że jeśli naniesiesz silnie skondensowany detergent na pla­mę tuż przed praniem, to będzie znacznie większa szansa, że uda się ją usunąć.

Kostki lub kredy działają najskuteczniej na oporne plamy, gdyż wcieranie ich w tkaninę sprawia, że wnikają głęboko w plamę. Zawierają też mniej chemikaliów. Tak naprawdę większość środ­ków do zapierania zastąpić można mydłem w płynie lub detergentem, a efekt będzie taki sam.

Środki wspomagające pranie. Większość detergentów zawiera niewielką ilość wybielacza, ale to nie wystarcza, żeby poradzić sobie z trwałymi plamami. Dlatego produkuje się teraz osobne środki wy­bielające. Środki wspomagające pranie wytwarzano kiedyś ze zwy­kłych wybielaczy (hipochlorku sodu) – substancji, której używa się do chlorowania wody w basenach i produkcji środków do czyszczenia zlewów. Od kiedy jednak tkaniny stały się barwniejsze i wrażliwsze na działanie wybielaczy, producenci musieli wynaleźć nowe, chro­niące kolory środki, które wytwarza się na bazie perboranu sodu lub chlorku sodu. Perboran sodu rozpada się w praniu na nadtlenek wo­doru i uwalnia tlen, który utlenia, czyli wybiela. Chlorek sodu uwal­nia gaz chlorowy, żeby utlenić, czyli wybielić plamy. Z tych dwóch wybielaczy chlor jest silniejszy. Również bardziej podrażnia skórę, oczy i płuca. Wszystkie wybielacze mają właściwości żrące i są nie­bezpieczne, jeśli się je połknie.

Twoje środki piorące prawdopodobnie zawierają: detergen­ty i surfaktanty pochodzące z ropy naftowej, enzymy, wybielacze, optyczne rozjaśniacze barw, środki zmiękczające wodę (zmieniają­ce pH) oraz substancje pomagające w przetwarzaniu, inhibitory ko­rozji, tzw. antiredisposition agents, i substancje zapachowe. Proszki mogą też zawierać filtry – substancje obojętne, które ułatwiają prze­pływ proszku. Niektóre proszki to w 50% filtry. Część z nich zawiera również środki dezynfekujące, takie jak olejek sosnowy, który silnie podrażnia i wywołuje reakcje alergiczne. Inne składniki pozyskiwane są z kancerogennych fenoli i smoły węglowej.

SPRÓBUJ TEGO W ZAMIAN

Niemal wszystkie komercyjne detergenty do prania i zmiękcza- cze do tkanin pozostawiają na ubraniach osad podrażniający skó­rę. Choć większość z nich w ciągu kilku dni ulega biodegradacji, to w procesie ich wytwarzania nie przestrzega się zasad ekologii. Jeśli chcesz chronić środowisko, kupuj proszki i płyny na bazie roślin. Na zwykłe plamy środki pochodzenia roślinnego również wystarczą. Postaraj się w ogóle zrezygnować ze zmiękczaczy. Inne rozwiązania to:

  • Wybieraj proszki zamiast płynów, tabletek i żeli, a ponieważ z re­guły używamy więcej detergentów, niż trzeba, zmniejsz ilość bez względu na to, jakiego środka używasz.
  • Używaj czystych płatków mydlanych zamiast detergentu. Do płuka­nia dodaj 1/2 szklanki boraksu lub octu, żeby usunąć resztki mydlin. Ocet zmiękcza też tkaniny i niszczy pleśń.
  • Zrezygnuj z proszków bio. Biologiczne detergenty do prania nawet zwykłe plamy usuwają za pomocą enzymów pochodzących z wy­selekcjonowanych kultur bakterii. Produkty zawierające enzymy mogą podrażniać skórę i wywoływać reakcje alergiczne w postaci astmy czy zapalenia skóry.

Choć dodatki enzymów reklamuje się jako najlepszy sposób na usuwanie plam „proteinowych”, takich jak trawa, czekolada czy krew, nie jest to do końca prawda. Najczęściej spotykane plamy to nie proteiny, lecz brud i tłuszcz. Kupując środki piorące o tych specjalnych recepturach, często płacisz za wydatki, jakie producent poniósł na reklamę telewizyjną tych niepotrzebnych dodatkowych składników.

  • Żeby usunąć głębokie zabrudzenia, dodaj do prania 1 łyżeczkę fos­foranu trójsodowego (TSP). Boraks i soda kalcynowana (węglan sodu) również usuwają silne plamy.
  • Aby usunąć pot i nieprzyjemny zapach, namocz rzeczy przed pra­niem w wodzie z dodatkiem sody oczyszczonej, białego octu lub boraksu. Można je też dodać do prania, żeby odświeżyć rzeczy.

• Susz rzeczy na sznurze do prania, jeśli masz taką możliwość. Promienie słoneczne to najlepszy środek wybielający na świecie. Rzeczy, które naturalnie wyschły na słońcu, są zazwyczaj bardziej miękkie niż te wysuszone w suszarce.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.