Składniki modyfikowane genetycznie

Coraz częściej nagłówki gazet dotyczące modyfikacji genetycznych budzą niepokój i wątpliwości związane z tym, co jemy. Współczesna technologia pozwala zmieniać najważniejsze sfery naszego życia. Niestety, nie przeprowadziliśmy jednak ważnych badań, mających wykluczyć lub wykazać długo- i krótkoterminowy szkodliwy wpływ genetycznie modyfikowanej żywności. Wciąż nie jest jasne, czy taka żywność może na przykład uszkodzić delikatny płód na pewnych eta­pach rozwoju.

Żywność modyfikowana genetycznie nie smakuje lepiej i wcale nie jest tańsza. Istnieją jednak przypuszczenia, że ma ona związek ze wzrostem odporności na antybiotyki i pojawianiem się tzw. super- bugs (bakterii opornych nawet na antybiotyki nowej generacji). Uważa się również, że przyczynia się do rosnącej liczby alergii, zachorowań na raka, wzrostu toksyn w organizmie i spadku wartości odżywczej produktów. W przeciwieństwie do informacji rozpowszechnianych przez producentów badania pokazują że amerykańscy rolnicy zajmu­jący się uprawą genetycznie modyfikowanych roślin stosują tyle samo toksycznych pestycydów i herbicydów, ile wymagają uprawy konwen­cjonalne, a czasami nawet więcej. W istocie, jedną z „korzyści” tych odpornych na herbicydy upraw jest to, że rolnicy mogą wylewać tyle określonego środka na rośliny, ile się im podoba, zabijając chwasty i nie uszkadzając upraw. Uczeni szacują że uprawy roślin odpornych na herbicydy trzykrotnie zwiększą w rolnictwie na całym świecie uży­cie toksycznych herbicydów o szerokim spektrum działania.

Firmy biotechnologiczne twierdzą, że w Stanach Zjednoczonych nie odnotowano u ludzi szkodliwych skutków spożywania genetycz­nie modyfikowanej żywności, ale prawdąjest, że nie przeprowadzono jeszcze żadnych dokładnych badań, które potwierdziłyby te zapewnie­nia. Artykuły publikowane w prasie medycznej coraz częściej jednak informują o negatywnych skutkach zdrowotnych spożywania modyfi­kowanej genetycznie żywności. Na przykład:

  • W Wielkiej Brytanii alergie na soję wzrosły o 50%
  • W Irlandii lekarze stwierdzili wzrost alergii na soję wśród dzieci
  • W Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatnich siedmiu lat podwoiła się liczba chorób związanych z dietą.

Żywność może być genetycznie modyfikowana bądź zawierać je­dynie genetycznie modyfikowane składniki. To dość skomplikowany problem i nie będę go tu szczegółowo przedstawiał, ale zachęcam, aby starać się ograniczyć spożycie bądź całkowicie unikać:

  • Pomidorów (i przecierów pomidorowych), które były pierwszym to­warem na rynku żywności genetycznie modyfikowanej. W Stanach Zjednoczonych kupić można świeże genetycznie modyfikowane pomidory. W Wielkiej Brytanii dostępne są tylko w postaci przecie­rów. Uważaj więc na gotowe produkty, na przykład na pizzę, która może zawierać takie przeciery.
  • Soi modyfikowanej, by wytrzymała działanie herbicydów. W Stanach Zjednoczonych, które są największym producentem soi na świecie, nie oddziela się soi modyfikowanej od niemodyfikowanej, dlatego przetwarzane produkty mogą zawierać oba jej rodzaje. Soja obecna w pieczonych i pakowanych produktach jest pod wieloma postacia­mi: oleju (często określanego na etykietkach jako „olej roślinny”), tłuszczów roślinnych, mąki, lecytyny i proteiny roślinnej.
  • Kukurydzy modyfikowanej zawierającej bakterie toksyczne dla często spotykanych szkodników. Używa się jej w postaci ziarna, kaszy, mąki, skrobi, syropu, dekstrozy, glukozy, fruktozy, gumy ksantanowej, maltodekstryny oraz oleju kukurydzianego. Uważaj na batony czekoladowe i napoje słodzone cukrem pozyskiwanym z kukurydzy.
  • Sera, który może być produkowany za pomocą genetycznie mody­fikowanego enzymu zwanego chymozyną zamiast tradycyjnej reniny. Chymozyną stosowana jest w wielu wegetariańskich serach i coraz częściej we wszystkich serach żółtych.
  • Enzymów stosowanych w wielu produktach, na przykład w napo­jach, ciastach i nabiale. Producenci nie mają obowiązku umieszcza­nia ich na liście składników.
  • Rzepaku używanego głównie do produkcji oleju. Niektóre uprawy zawieraj obecnie ludzkie geny.
  • Drożdży, które zmodyfikowano genetycznie i dopuszczono do pro­dukcji chleba. Trudno ocenić, na jaką skalę używa się ich w piekar­niach.
  • Witaminy B2 (ryboflawina), pozyskiwanej obecnie z genetycz­nie modyfikowanych mikroorganizmów. Zazwyczaj dodaje się ją do płatków śniadaniowych, napojów gazowanych, żywności dla dzieci i produktów dietetycznych.
  • Konserwantów, substancji smakowych i barwników oznaczonych symbolem E. Uważaj na E101, ElOla, El50, E153, Elólc, E322, E471 i E621, które mogą być pozyskiwane z genetycznie modyfi­kowanych składników.

Aby ustalić, które produkty zawierają genetycznie modyfikowa­ne składniki, trzeba czytać etykietki. Jednak nawet to nie gwarantuje, że twoja dieta będzie wolna od genetycznie modyfikowanej żywności. Zasady związane z etykietkami często wprowadzają w błąd i zdają się raczej chronić producenta niż klienta. Niektórych modyfikowanych składników, takich jak substancje smakowe i dodatki, producenci nie mają obowiązku umieszczania na liście składników, a niewielu z nich dobrowolnie to robi. Obecnie więc najlepszym sposobem uni­kania genetycznie modyfikowanych produktów jest jedzenie jak naj­większej ilości organicznych i świeżych (przygotowanych w domu) produktów.

Istnieją uzasadnione podstawy do obaw, że oprócz genetycznie mo­dyfikowanych roślin również niektóre składniki suplementów mogą być genetycznie modyfikowane. Większość suplementów, które nie zostały sklasyfikowane jako leki, zaliczanych jest do kategorii żywności i jako takie muszą mieć na etykietce ostrzeżenie, jeśli zawierają składniki genetycznie modyfikowane. Suplementy mające status leku (na przy­kład niektóre suplementy kwasu foliowego i kapsułki z tranem z wą­troby dorsza) nie wymagają umieszczania na opakowaniu informacji o obecności genetycznie modyfikowanych składników czy produktach pochodnych.

Według Genetic Food Alert (GFA) w Wielkiej Brytanii, jeśli pro­ducent nie zaprzeczy wyraźnie na opakowaniu, następujące zarobki w lekach mogą być genetycznie modyfikowane:

  • Pochodne soi, kukurydzy, bawełny i rzepaku, w tym oleje używane jako substancje nośne w witaminach (A, D i E); lecytyna i witamina E używane jako antyoksydanty; słodziki: dekstroza, glukoza, dek­stryna, maltodekstryna i sorbitol.
  • Organizmy genetycznie modyfikowane i ich pochodne, w tym nie­które bakterie, drożdże piwne i piekarskie. Wśród produktów pocho­dzących od bakterii genetycznie modyfikowanych można znaleźć aspartam i enzymy wykorzystywane w przetwórstwie (które mogą nie być umieszczone na etykietce): dekarboksylaza alfa-acetomlecza- nowa, alfa-amylaza, katalaza, chymozyna a, chymozyna b, transfera- za cyklodekstryno-glukozylowa, beta-glukanaza, izomeraza glukozy, oksydaza glukozy, hemicelulaza (ksylanaza), lipaza, trójacyglicerol, amylaza maltogeniczna, esteraza pektynowa, proteaza i pullulanaza.
  •  Produkty pochodzące od zwierząt karmionych paszą genetycznie mo­dyfikowaną lub leczone modyfikowanymi środkami, w tym żelatyna, mączka kostna i białko zwierząt tuczonych genetycznie modyfiko­waną paszą i hormonami, na przykład BTS (somatropina bovine).
Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.