Nanododatki

Nanotechnologia zajmuje się tak małymi cząsteczkami – milion takich cząsteczek zmieściłoby się na czubku szpilki – że nie odnoszą się do nich prawa fizyki. Powszechna niechęć do genetycznie mody­fikowanych produktów sprawiła, że przemysł spożywczy nieco scep­tycznie odnosi się do badań nad „atomowym modyfikowaniem” żyw­ności, a mimo to nanoprodukty trafiły już do sprzedaży.

Badania prowadzone w 2005 roku w Wielkiej Brytanii wykazały, że 200 producentów żywności pracuje nad sposobami wykorzystania nanotechnologii. Firmy te już cieszą się z prognozowanych przyszłych zysków. Przemysł spożywczy szacuje, że obrót na rynku nanoproduktów wzrośnie z obecnych 2,6 miliarda dolarów do 7 miliardów w roku 2006, a w roku 2010 osiągnie 20,4 miliarda dolarów.

Nie przeprowadzono jednak żadnych badań nad wpływem tych cząsteczek na ludzkie zdrowie (a ingerencja jest równorzędna z ge­netyczną modyfikacją). Co gorsza, nikt nie wie, jakie ustalić zasady stosowania tych technologii, gdyż musiałyby one obejmować sektor farmaceutyczny, urządzeń medycznych i środków biologicznych.

FDA ze Stanów Zjednoczonych uważa, że rozmiar cząsteczek nie ma znaczenia w przepisach. Ale to zdecydowanie nieprawda, gdyż nano- cząsteczki, ponieważ są tak drobne, zachowują się wbrew prawom fizyki i dlatego mogą oddziaływać na organizm na zupełnie nowym poziomie. Żaden z obecnych testów nie jest zaprojektowany tak, by badać wpływ nanocząsteczek, i nie można na ich podstawie ustalić ich nieszkodliwości dla ludzkiego zdrowia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.