Nie wszystko powoduje raka… ale wiele rzeczy tak

Czytając ten blog, łatwo byłoby uwierzyć, że w dzisiejszym świecie nic nie jest zdrowe. Szybko wzrasta liczba niepodważal­nych dowodów, że jesteśmy społeczeństwem przesiąkniętym chemią i że nie robimy nic, żeby się przed tym uchronić. Wizja długiego zdro­wego życia jest coraz mniej prawdopodobna z każdym ustępstwem, na jakie się godzimy w imię wygody i szybkich rozwiązań. Mimo wielu dowodów ci, którzy naświetlają problemy związane z zagroże­niem środowiska z powodu środków chemicznych i radzą zachować ostrożność, są zazwyczaj wyszydzani albo uważani za „panikarzy” i „psujzabawy”. Lekceważy się ich ostrzeżenia, gdy mówią na przy­kład: „Dobrze, ale czyż nie wszystko jest teraz rakotwórcze?” lub „Po co mam się tym przejmować, skoro jutro mogę wpaść pod autobus”.

Owszem, jutro możesz zginąć pod kołami. Ale czy rzucił(a)byś się pod autobus celowo? Jeśli nie podejmiemy wysiłku, by zrozumieć, na jakie trucizny narażamy się każdego dnia, zachowujemy się nie­stety tak, jakbyśmy wbiegali na jezdnię pod koła pędzącego pojazdu. Widzimy, że samochód się zbliża, mamy świadomość, że grozi nam niebezpieczeństwo i że jeśli nie usuniemy się z drogi, zachowamy się nieodpowiedzialnie wobec siebie, swojej rodziny i wszystkich tych, których kochamy i którzy nas kochają.

Nie wszystko powoduje raka, jednak dużo rzeczy przyczynia się do tej choroby. Narodowy Program Toksykologiczny Stanów Zjednoczonych podaje, że około dwustu substancji chemicznych, z którymi mamy kontakt na co dzień, to potwierdzone badaniami bądź potencjalne ludzkie kancerogeny. Każdy kancerogen ma okreś­loną „bezpieczną” dawkę, dlaczego więc ciągle dziwimy się, kiedy ro­śnie liczba zachorowań na raka? Podobnie nie wszystko przyczynia się do bezpłodności czy wad wrodzonych, demencji, migren, alergii. Jednak odpowiadają za to setki chemikaliów, z którymi codziennie mamy kontakt i – znowu – nie ma się za bardzo czemu dziwić, że tak szybko zwiększa się liczba tego typu dolegliwości wśród ogółu popu­lacji ludzkiej.

Po co zapraszać takie ryzyko do swego domu, jeśli można się na to nie zgodzić.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.