Jak bardzo zanieczyszczony jest twój organizm

Wręcz niemożliwe jest ustalenie, ile różnych chemikaliów każdy z nas gromadzi w swoim organizmie. Dzieje się tak dlatego, że oprócz środków dodawanych do pożywienia czy stosowanych jako lekarstwa, producenci nie mają obowiązku wyjawiać, w jaki sposób wykorzystu­ją chemikalia w produkcji, ani badać okoliczności, w których mogły­by one stanowić zagrożenie dla ludzi. Nie muszą zastanawiać się, jaki wpływ na środowisko i ludzi mają używane przez nich substancje, ani też rozwijać i upowszechniać metod badawczych, które pozwoliłyby niezależnym naukowcom uzyskać tego typu dane.

Największe dotąd badania nad skutkami kontaktu ze szkodli­wymi substancjami przeprowadzone przez Centra Kontroli Chorób i Prewencji (CDC) w Stanach Zjednoczonych wykazały, że większość amerykańskich dzieci i dorosłych przechowuje w organizmie ponad sto niepożądanych substancji, między innymi pestycydy i toksyczne związki używane do produkcji artykułów spożywczych, i że wiele z tych związków chemicznych stanowi zagrożenie dla zdrowia.

Wielu toksykologów i badaczy środowiska, zapoznawszy się z wy­nikami tych badań, wyraziło głęboki niepokój, gdyż doświadczenia na zwierzętach, a w niektórych przypadkach również testy na lu­dziach, wykazały, że większość tych związków może wpływać ne­gatywnie na mózg, równowagę hormonalną układ rozrodczy i układ odpornościowy bądź miało związek z zachorowaniami na raka. Z ra­portu wynikało, że wiele dzieci ma w organizmie wyższe stężenie tych substancji niż dorośli. Dotyczy to między innymi pyretroidów, które znaleźć można dosłownie w każdym domowym pestycydzie, ftalanów, plastyfikatorów, które obecne są w lakierze do paznokci i innych kosmetykach, jak też w miękkich tworzywach sztucznych.

Na całym świecie problem skażenia ludzkich organizmów staje się coraz bardziej powszechny. Na przykład, by wyraźniej pokazać, ile toksyn nosimy w ciele, grupa ochrony środowiska Światowego Funduszu na rzecz Przyrody (WWF) przeprowadziła serię badań krwi u ludzi z wielu środowisk społecznych w Wielkiej Brytanii. W 2003 roku zbadano krew osób z różnych rejonów kraju i odkryto, że każ­da z nich miała w organizmie przeciętnie 27 szkodliwych związków chemicznych. Wśród tych szkodliwych substancji znajdowały się również dawno zakazane środki, takie jak pestycyd chloroorganiczny DDT (dichlorodifenylotrichloroetan) czy PCB (polichlorowane bifenyle) pochodzący ze starego sprzętu elektronicznego i materiałów bu­dowlanych, a także częściej spotykane chemikalia, będące składnika­mi farb, klejów, zabawek, urządzeń elektrycznych, mebli, dywanów i ubrań.

Rok później zbadano krew ministrów ochrony środowiska z trzy­nastu krajów europejskich i wykryto w niej łącznie 55 różnych związ­ków chemicznych. Najniższa liczba szkodliwych substancji chemicz­nych zawartych we krwi jednego z ministrów wynosiła 33, a najwyż­sza 43. Wśród tych chemikaliów były związki spotykane w sofach, pudełkach na pizzę i pestycydach.

W 2005 roku grupa Ochrony Środowiska (ED) przeprowadziła ba­dania krwi w całej Kanadzie. W testach sprawdzano szeroką gamę związków u przeciętnych Kanadyjczyków. U każdej zbadanej osoby wykryto chemikalia, takie jak DDT, PCB, odplamiacze, substancje przeciwzapalne, rtęć i ołów.

Te wyjątkowe badania pokazują, że bez względu na to, gdzie się mieszka, trudno uniknąć kontaktu z chemikaliami w stopniu nieprzekraczającym normy bezpieczeństwa.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.