Artykuły dla zwierząt

Zwierzęta domowe za pośrednictwem żywności i środków do pie­lęgnacji narażone są na te same szkodliwe chemikalia co ludzie. Konsumenci coraz bardziej zainteresowani stosowaniem naturalnych i organicznych produktów stają się równie otwarci na stosowanie na­turalnych środków zwalczania szkodników i suplementów ziołowych dla swoich zwierząt domowych. Produkcja artykułów dla zwierząt to potężny przemysł. W Stanach Zjednoczonych właściciele zwierząt wydają około 16 miliardów dolarów rocznie na artykuły dla zwierząt; w Europie zaś 10 miliardów dolarów. Pożywienie to około 80% wy­datków na zwierzęta. Jednak sprzedaż całej gamy artykułów do pie­lęgnacji zwierząt – podściółka dla kotów, środki na pchły i kleszcze, suplementy, zabawki, domki (od klatek po budy i akwaria), koszyki, miski, obroże, smycze, ubrania, szczotki i szampony – nadal rośnie. Wydajemy więc sporo pieniędzy. Ale czy życie naszych zwierząt do­mowych jest przez to wygodniejsze? Badania wskazują że ogólny stan zdrowia zwierząt pogarsza się niemal tak szybko jak zdrowie lu­dzi. W obu przypadkach jest to względnie nowe zjawisko, które zaist­niało tuż po drugiej wojnie światowej.

Koty i psy, które stanowią większość wśród zwierzęcych towarzy­szy człowieka, cierpią obecnie na całą listę chorób zwyrodnieniowych, w tym: choroby autoimmunologiczne, alergie, choroby serca, cukrzy­ca, problemy ze stawami i artretyzm, nowotwory. Przed ukończeniem trzeciego roku życia mniej więcej trzy czwarte psów ma chore dzią­sła, problemy z oczami i uszami, niemożliwe do opanowania inwazje pcheł i innych pasożytów, zaburzenia tarczycy, zaburzenia osobowo­ści oraz inne wady rozwojowe, które są coraz częstym zjawiskiem wśród zwierząt domowych.

Problem nasilił się do tego stopnia, że pojawiło się względnie nowe zjawisko – ubezpieczenia dla zwierząt – które mają pomóc opiekunom poradzić sobie z piętrzącymi się wydatkami na weterynarzy. Choć niegdyś wizyty u weterynarza były rzadkością dziś są powszechne, a naszym ulubieńcom aplikuje się te same nowoczesne medykamenty, których używa się dla ludzi: szczepionki, antybiotyki, sterydy, środki przeciwbólowe, wyciąg z tarczycy, insulina i antydepresanty. Skutki uboczne tych leków są równie często spotykane u zwierząt, co u lu­dzi. Na przykład psy, którym podaje się niesteroidowe leki przeciw­zapalne (NSAID), mogą nabawić się od nich wrzodów, podobnie jak ludzie.

Dieta to, tak jak w przypadku ludzi, podstawa zdrowia zwierząt. Najnowsze badania wykazały, że żywność przetwarzana to czynnik wpływający na wzrost zachorowań wśród zwierząt na raka, artretyzm, otyłość, problemy z zębami i choroby serca. Matowa sierść i nie­zdrowa skóra to częste problemy psów i kotów. Obecnie psy, koty i inne zwierzęta przez wiele lat karmione są komercyjną żywnością z torebek, puszek i kartonów, choć coraz więcej weterynarzy twier­dzi, że to mocno przetworzone pożywienie dla zwierząt jest głównym powodem chorób i przedwczesnej śmierci psów i kotów. Prowadzone są badania mające potwierdzić to przekonanie. W grudniu 1995 roku w „British Journal of Smali Animal Practice” opublikowano artykuł, potwierdzający, że przetwarzana żywność hamuje pracę układu od­pornościowego i prowadzi do chorób wątroby, nerek, serca i innych problemów zdrowotnych. Badania wykazały, że młode zwierzęta karmione gotowanym i przetwarzanym pokarmem początkowo zdają się zdrowsze, ale po osiągnięciu dojrzałości, starzeją się szybciej, niż powinny, i rozwijają się u nich przewlekłe choroby zwyrodnieniowe. Zwierzęta z grupy kontrolnej karmionej surowymi produktami starza­ły się wolniej i nie cierpiały na choroby zwyrodnieniowe.

Choć pożywienie jest podstawą zdrowia zwierząt domowych, to ważną rolę odgrywają również inne czynniki. Środki higieny, takie jak obroże przeciwko pchłom i kleszczom, to główne źródła zatruć i chorób zwierząt. Obroże przeciwko pchłom wydzielają bez przerwy w domu, samochodzie i wokół zwierzęcia silne toksyny. Opary te są bardzo niebezpieczne dla skóry, oczu, nozdrzy, płuc, serca, wątro­by i nerek zwierzęcia. Są również szkodliwe dla ludzi, a szczególnie dzieci, które przytulają, głaszczą, bawią się i na wiele innych spo­sobów cieszą się bliskim kontaktem ze swoimi puszystymi przyja­ciółmi.

Wziąwszy pod uwagę, jak wiele zwierząt ludzie trzymają w do­mach, zaskakujące jest, że przeprowadzono tak mało wiarygodnych badań, by wykazać, jak sposób życia, dieta i skażenie środowiskowe zwierząt domowych przyczyniają się do chorób. Badania takie są naj­częściej organizowane przez największych producentów artykułów dla zwierząt domowych i zwykle oczyszczają ich towary z wszelkich zarzutów, że są szkodliwe. Jakkolwiek to, skąd pochodzą fundusze na takie przedsięwzięcia, wiąże się z tą samą nieakceptowaną ten­dencyjnością z którą bez przerwy mamy do czynienia w przypadku badań medycznych sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne.

Ludzie mieli być opiekunami zwierząt, ale najwyraźniej nie wy­wiązujemy się z tego obowiązku najlepiej.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.